czwartek, 7 maja 2015

A może by tak umrzeć?

A może by tak umrzeć? Co tam potem jest? Fajnie? Lepiej?

Rozmawiałem dziś z bezdomnym. Powiedział mi, że żyje, bo musi. Że chodzi nocami po parkach, mając nadzieję że zostanie pobity na śmierć.

Że pije tyle alkoholu na ile zdoła uzbierać. Ma nadzieję, że w końcu siądzie mu jakiś narząd i umrze.

Ja mam chatę, mam zdrowe narządy, to się z nim zamienie może. Niech se facet pożyje, jak mu się chce. Mi się nie chce.

Pozdrawiam, Frank.

czwartek, 23 kwietnia 2015

Był sobie chłopiec.

Marcin miał 11 lat. Od kilku dni piszą o nim media w całym kraju, po tym jak wracając z boiska znalazł w domu martwych rodziców. Zadzwonił na policję, która zajęła się tą sprawą.
Nikt nie wie o tym, że to Marcin zabił rodziców. Wrócił z boiska i zastał ich kłócących się ze sobą. Od kilku tygodni nic innego nie robili, chłopak miał tego dość. Postanowił temu zaradzić.
Wziął nawiększy nóż kuchenny w domu i poszedł do łazienki, gdzie jego matka brała prysznic. Bez chwili zwątpienia wbił jej nóż w plecy. Po czym poszedł do ojca, który drzemał w pokoju. Wbił mu nóż w serce. Po chwili wział jego rękę i objął nią narzędzie tkwiące w sercu.

sobota, 4 kwietnia 2015

Fragment "Nie jestem chory"

Poszedłem wczoraj na pocztę. Matka wysłała mi list, w którym jak zwykle pytała czy wszystko w porządku i jak mi się ogólnie żyje. Pytała – jak dzieci? Jak żona? Jak w pracy?
A, bo matka wie trochę inne rzeczy. Znaczy wie trochę inaczej niż jest naprawdę. Myśli, że żyję sobie z żoną i dzieciakami. Ma do mnie ponad 1000km, więc raczej na wizytę schorowanej babince się nie zbiera, a po co miałaby żyć ze świadomością, że jej syn to najdziwniejszy facet na ziemi?
Żony nigdy mieć nie chciałem. Gotować umiem, prać umiem, prasować nawet mi się zdarza, a seks to mam na delegacjach. Jadę poświrować na jakiejś gali, pochwalić się, że ten obraz to akurat ja namalowałem i same wpadają mi do łóżka. Znaczy, nie obrazy, kobiety. Raz to nawet miałem taką jedną aktoreczkę, znacie ją na pewno. Dobra dupa, ale w łóźku kompletnie bez szału. Kazałem jej być jak Angelina Jolie, to się obraziła. A przecież jest aktorką, płacą jej za odtwarzanie ról. A z Angeliną kto by nie chciał, prawda?

piątek, 27 lutego 2015

Sklep w Warszawie.

Wszedłem kiedyś do spożywczaka w Warszawie. Jako że była spora kolejka, odpaliłem sobie bilarda na telefonie, dla zabicia czasu. Jestem gdzieś w połowie rozgrywki, kiedy przypadkiem trafiam w czarną bilę, po czym ta leci w kierunki łuzy. Z wrażenia i emocji krzyknąłem na cały sklep: STÓJ, CZARNA KURWO!

Żałujcie, że nie widzieliście miny tej czarnoskórej ekspedientki...

sobota, 14 lutego 2015

Nocą czytam Dyjaka.

Nocami czytam Dyjaka. Nie, to nie błąd, naprawdę go czytam. Co prawda miało chodzić o książkę "Polizany przez Boga", która mówi o jego życiu, ale mam wrażenie, że chodzi o coś więcej..

Dyjaka można czytać nawet słuchając jego utworów. Czytam z głosu. Nie znając języka polskiego i tak bym wiedział o jakich emocjach i uczuciach śpiewa. Bo jest artystą.

Dyjaka można czytać oglądając jego występy czy wywiady z nim. Z jego twarzy, sposobu poruszania się.