piątek, 27 lutego 2015

Sklep w Warszawie.

Wszedłem kiedyś do spożywczaka w Warszawie. Jako że była spora kolejka, odpaliłem sobie bilarda na telefonie, dla zabicia czasu. Jestem gdzieś w połowie rozgrywki, kiedy przypadkiem trafiam w czarną bilę, po czym ta leci w kierunki łuzy. Z wrażenia i emocji krzyknąłem na cały sklep: STÓJ, CZARNA KURWO!

Żałujcie, że nie widzieliście miny tej czarnoskórej ekspedientki...

sobota, 14 lutego 2015

Nocą czytam Dyjaka.

Nocami czytam Dyjaka. Nie, to nie błąd, naprawdę go czytam. Co prawda miało chodzić o książkę "Polizany przez Boga", która mówi o jego życiu, ale mam wrażenie, że chodzi o coś więcej..

Dyjaka można czytać nawet słuchając jego utworów. Czytam z głosu. Nie znając języka polskiego i tak bym wiedział o jakich emocjach i uczuciach śpiewa. Bo jest artystą.

Dyjaka można czytać oglądając jego występy czy wywiady z nim. Z jego twarzy, sposobu poruszania się.