niedziela, 29 października 2017

Głupio Ci?

Jesteś kukiełką.
Jesteś niczym.
Nie jesteś sobą.

Wypowiadasz słowa, które Ci się nie podobają. Słuchasz ludzi, których nie możesz znieść. Uśmiechasz się w momentach, gdy w środku wszystko ryczy jak nastolatka na widok tego lalusia, co ma imię jak Timberlake, a głos jak ktoś zupełnie inny. 

Patrzysz na rzeczy, których nie lubisz. Dotykasz rąk, którym nie ufasz.

wtorek, 24 października 2017

Wychodzę

Wychodzę.

Z cienia, z piwnicy, z podziemia, z jakiegoś pieprzonego bunkru.

Bunkra? Jebać gramatykę, nigdy francy nie lubiłem.

Czułem jakiś ucisk przez ostatnie lata. Jakby ktoś uwięził starego poczciwego Franka w małej kwadratowej celi bez okien. A ja nie widzę przez ściany. Widzę przez czaszki, potrafię czytać z oczu, ale ni chuja nie mogę nauczyć się przebić wzrokiem betonowych murów.

Nie chcę nikogo obwiniać. Ale wiem czyja to wina.

poniedziałek, 3 lipca 2017

Szła do domu

Szła do domu. Tak jej się wydawało. Czuła, że to właśnie w tym kierunku ma zmierzać. To tam miało czekać na nią chociaż kilka kropel szczęścia. 

Od miesięcy padał na nią deszcz przeznaczenia. Brzmi górnolotnie, ale też nie chodzi o drobnostki. Wszystko sypało się jak pojebane. Ale dzisiaj czuła, że jest inaczej. Szła do domu. 

Do jego domu. 

piątek, 30 czerwca 2017

Gdzie jesteś Frank?

Gdzie jesteś Frank? - pytali czasami.

Jedni mówili, że pewnie trafiłem do zakładu dla obłąkanych, bo podobno obłakany byłem zawsze - tak mi mówiły te świry. 

Drudzy, popijając czystą bez lodu, pisali, że zapiłem się na śmierć. 

Jeszcze inni mówili, że mnie zamknęli. Podejrzewali, że w końcu nie wytrzymam i zrobię coś głupiego. W sumie, zrobiłem.